Dziś mamy 11 grudnia 2025, czwartek, imieniny obchodzą:
30 listopada 2025

Porwał świadectwem i muzyką. Ks. Albert z przesłaniem dla młodych

fot. Marcin Jarzembowski

fot. Marcin Jarzembowski

„Myślicie, że jak jestem księdzem, to wszystko# wychodzi mi super. Zawsze chce mi się modlić?” – pytał ks. Albert Grudzka. Znany z utworu „Chcę być księdzem” rapujący duszpasterz, porwał świadectwem i muzyką uczestników Diecezjalnego Dnia Młodych, jaki 29 listopada odbywał się w Bydgoszczy.

Wydarzeniu na hali sportowej XI Liceum Ogólnokształcącego, a także kościele Zmartwychwstania Pańskiego, towarzyszyło hasło „Bliżej Niego, bliżej siebie”. – Przyjechałam z rodzicami, by wesprzeć naszego księdza Janka, który organizuje nam te super wyjazdy, ale też spędzić czas ze znajomymi. Wiara jest bardzo ważna, a ja dzięki dołączeniu do liturgicznej służby ołtarza poznałam ją także od strony zabawy, nie tylko modlitwy – powiedziała Iza ze Złotowa. – Jestem tu, by doświadczyć miłości Boga. Żeby ten czas był przestrzenią, w której mogę spotkać się z przyjaciółmi oraz porozmawiać twarzą w twarz z Panem Jezusem – dodała Wanda, również ze Złotowa.

I to właśnie najważniejszy był On, którego młodzi mogli doświadczyć najpierw podczas Mszy św. – Co konkretnego Pan Bóg chce nam dzisiaj przekazać? – pytał w czasie homilii ks. Tomasz Klafetka, przypominając, że Adwent zawsze zaczyna się od światła przebijającego się subtelnie przez mrok. – I od pytania, które nie daje spokoju: czy pozwolę Bogu, żeby zbliżył się do mojego życia? Bo zanim my zrobimy krok ku Niemu – On pierwszy robi krok ku nam. Gdy jesteśmy blisko Niego, jesteśmy też bliżej siebie – mówił.

Tu ksiądz Tomasz Klafetka przypomniał Jubileusz Młodych w Rzymie w Roku Świętym. – Kiedy to wraz z młodzieżą z całego świata spotkaliśmy się z papieżem Leonem XIV. Jakże piękne i cudowne było to doświadczenie. Przed nami kolejne zaproszenie do Seulu, do Korei Południowej, gdzie już w 2027 roku będziemy przeżywali Światowe Dni Młodzieży. Ale doświadczamy tej prawdy bliskości z Bogiem i z drugim człowiekiem również dzisiaj – przeżywając Diecezjalny Dzień Młodych: to cud, że jesteśmy tu razem i że razem z Nim możemy się tutaj spotykać – podkreślił.

Zaproszenie zostało skierowane do tych, którzy aktywnie działają w parafiach, jak i tych, co dopiero szukają swojego miejsca. – Żyjemy w czasach powszechnej samotności nie tylko dorosłych, ale przede wszystkim młodych, a statystyki są zatrważające. Dlatego dla nas jest to już nie pomarańczowe, a czerwone światło, jakie sygnalizuje wielką potrzebę. Bliżej Niego – bliżej siebie pokazuje nam temat przyjaźni w dwóch kierunkach – Ja – Pan Bóg, ja – drugi człowiek. W obu mamy poważne braki, w obu doświadczamy właśnie samotności. Dlatego tę pustkę chcemy wypełnić Bogiem, w konsekwencji także drugim człowiekiem – powiedział ks. Henryk Stippa, duszpasterz młodzieży diecezji bydgoskiej.

Według biskupa Krzysztofa Włodarczyka warto przywołać zasadę trójkąta. – Przy jednym boku jestem ja, po drugiej stronie jesteś ty, a na szczycie Pan Bóg. Ja i ty zbliżamy się do Niego, a w całym tym trójkącie też do siebie. Prosta droga, proste życie, prosta zasada, tylko skorzystać – uważa ordynariusz diecezji bydgoskiej. – Jeżeli jestem wyrozumiała, patrzę z dobrocią, miłością na drugich, to siłą rzeczy zbliżam się do Boga. Podczas tego typu spotkań doświadczam ogromnej radości, potencjału dobra od młodych. Tego, że mają potrzebę życia duchowego – dodaje s. Małgorzata Kusińska ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej, diecezjalna referentka ds. powołań.

Na uczestników czekały chwile modlitwy, konferencje, rozmowy, świadectwa, także przestrzeń na integrację i dobrą zabawę. Nie zabrakło energii i muzyki, gdzie zwieńczeniem wydarzenia był koncert „Edzia”. – Czasami nie chce mi się modlić. Jednak wtedy czuję, że tęsknię za Panem Bogiem. Czuję, że naprawdę jest Osobą, która kocha mnie najbardziej na świecie, a Ją czasami omijam. Pewnie też tak macie – powiedział ks. Albert Grudzka, zwracając się do młodych, rapując i śpiewając ze swoją siostrą Amelią nowy utwór. – Wydaje mi się, że uczestnictwo i udział we wspólnocie powodują, że jesteśmy właśnie bliżej Niego – dodała nowa wiceprzewodnicząca Młodzieżowej Rady Diecezji Bydgoskiej. – Chcemy kontynuować to, co było budowane do tej pory. Czyli oprzeć się na wspólnotach, jednocząc je, pokazując młodym, że nie są sami, mają odpowiedzialność za Kościół. Zobaczymy, jak Duch Święty nas poprowadzi – podsumowała Natalia Krzemkowska.

Materiał: Marcin Jarzembowski / Diecezja Bydgoska

Autor nie wyraża zgody na komentowanie artykułu.

Oceń artykuł: 5 5

Czytaj również

udostępnij na FB
0

Międzynarodowy Dzień Medycyny Weterynaryjnej. W trosce o dzikie gatunki

9 grudnia – Międzynarodowy Dzień Medycyny# Weterynaryjnej.

(czytaj więcej)
0

Jest jak drogowskaz. Logo, które wiele mówi o produkcie

Logo „Produkt Polski” jest jak drogowskaz#, który mówi: ta żywność jest polska i powstała na bazie polskich surowców. Cieszymy się, że coraz więcej osób zwraca uwagę na to co wkłada do koszyka z zakupami. Skąd to wiemy? Do sieci trafiły zdjęcia, które sygnalizują nieprawidłowe stosowanie tego znaku. IJHARS niezwłocznie przystąpiła do kontroli w miejscu nabycia produktu i w zakładzie produkcyjnym. O ustaleniach z prowadzonych przez IJHARS działań kontrolnych, Ministerstwo poinformuje zaraz po ich zakończeniu.

(czytaj więcej)
0

Wspólne działania. Terytorialsi znów w akcji

Przed zakończonym właśnie zgrupowaniem# poligonowym Wojsk Rakietowych i Artylerii (WRiA) pk. Mars-25, swój ćwiczebny epizod miała również 8 Kujawsko-Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej (8 K-PBOT). Zgrupowanie odbywa się w Toruniu, który stanowi Stały Rejon Odpowiedzialności (SRO) Brygady, dlatego do wsparcia w ramach ćwiczonego scenariusza zaangażowani zostali właśnie kujawsko-pomorscy terytorialsi.

(czytaj więcej)
0

Czym kiedyś odśnieżano drogi? Pługi konne to nie wszystko

W obecnych czasach dla wielu kierowców zima jest #najgorszym okresem do podróżowania. Tymczasem w przeszłości zima sprzyjała podróżom znacznie bardziej niż wiosna lub jesień. Mróz i śnieg były bowiem mniejszym utrudnieniem niż błoto. Drogą stawały się zamarznięte rzeki, jeziora, morza, a na wyprawy podążali tylko ci z największa potrzebą, odpowiednio zamożni.

(czytaj więcej)